Po co komu słownik bankowy
Umowy i regulaminy bankowe są pisane językiem, który ma być precyzyjny prawnie, a nie zrozumiały. Efekt jest taki, że kluczowe różnice między ofertami kryją się w pojęciach, które łatwo pomylić: oprocentowanie nominalne kontra RRSO, marża kontra oprocentowanie, całkowity koszt kredytu kontra całkowita kwota do zapłaty.
Ten słownik jest krótki z zamysłem. Każde hasło ma dać poprawną definicję i wskazać, gdzie dane pojęcie zaczyna mieć znaczenie dla Twojego portfela - stąd odesłania do kalkulatorów i list ofert zamiast rozbudowanych wywodów.
Pięć pojęć, które najczęściej wprowadzają w błąd
- Oprocentowanie nominalne - nie zawiera prowizji ani ubezpieczeń, więc do porównywania kredytów nadaje się słabo. Do tego służy RRSO.
- Oprocentowanie lokaty - zawsze podawane w skali roku. Sześć procent na trzy miesiące to około 1,5 procent kwoty, a nie sześć.
- Marża - jedyny składnik oprocentowania hipoteki, który realnie negocjujesz i który zostaje z Tobą na 30 lat.
- Limit karty kredytowej - obniża zdolność kredytową w pełnej wysokości, nawet jeśli nigdy z niego nie korzystałeś.
- Premia powitalna - jest warunkowa. Pominięcie warunku w jednym miesiącu zwykle oznacza utratę całości, a nie części bonusu.